Martwe strefy ciężarówek – przepisy w Europie

Od kwietnia obowiązuje grzywna w wysokości 135 euro za brak nalepek „angles morts”. Nowe wymogi dla ciężarówek we Francji powstały w trosce o nieosłoniętych uczestników ruchu drogowego, którzy zwykle nie zdają sobie sprawy z istnienia martwych stref w tego typu pojazdach. Nie obyło się jednak bez kontrowersji i pytań o skuteczność zaproponowanych rozwiązań.

  • Każda ciężarówka powyżej 3,5 tony DMC przemieszczająca się po terenie Francji musi posiadać zestaw specjalnych nalepek z napisem „angles morts”.
  • Nowe wymogi dla ciężarówek obowiązują od początku 2021 roku, ale grzywnę za ich brak można dostać dopiero od kwietnia.
  • Czy oklejenie niewielkimi naklejkami dużych zestawów ciężarowych może mieć jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo drogowe?
  • Podobne przepisy dla pojazdów ciężarowych wprowadziły władze Londynu.

Widoczność z kabiny ciężarówki nie jest tak dobra, jak wydawałoby się osobom, które nigdy nie siedziały za kierownicą tego typu pojazdu. Choć siedzi się wyżej niż w osobówkach, konstrukcja kabiny – ujmując rzecz prosto – zwyczajnie zasłania znaczną część obszaru wokół pojazdu, czyniąc go niewidocznym dla kierowcy.

Naklejki „angles morts” we Francji

Umieszczone w widocznych miejscach na ciągniku siodłowym i naczepie naklejki ostrzegawcze, są obowiązkowe od 1 stycznia 2021 roku. Do końca marca jednak trwał okres przejściowy, a kierowca nieoklejonego pojazdu, zatrzymany do kontroli, dostawał jedynie pouczenie. Obecnie za brak nalepek „angles morts” lub nieprawidłowe ich rozmieszczenie na pojeździe we Francji grozi grzywna do 135 euro.

Przepisy dotyczą pojazdów powyżej 3,5 tony masy całkowitej. Łącznie ciągnik siodłowy z naczepą musi posiadać pięć naklejek: dwie muszą znaleźć się po obu bokach pojazdu silnikowego, dwie po bokach naczepy, a jedna na wrotach skrzyni ładunkowej z tyłu zestawu. Naklejki muszą być w nieosłoniętym, widocznym miejscu na wysokości od 90 do 150 cm od podłoża. Nie mogą jednak zasłaniać świateł czy tablic ostrzegawczych.

Kontrowersje wokół francuskich przepisów

Przepisy związane z „angles morts” mają chronić nieosłonięty uczestników ruchu drogowego, których życie i zdrowie są najbardziej narażone w razie wypadku czy kolizji. Należą do nich piesi oraz rowerzyści, ale także motocykliści i użytkownicy, popularnych w ostatnich latach, hulajnóg elektrycznych. Pomysłodawcy tego rozwiązania przekonują, że naklejki mają dwa zadania. Ostrzegawcze oraz edukacyjne, bo można dowiedzieć się z nich, gdzie rozciągają się martwe strefy w pojeździe ciężarowym.


„Angles morts” mają poprawiać bezpieczeństwo nieosłoniętych uczestników ruchu drogowego, w tym pieszych, rowerzystów, motocyklistów oraz użytkowników, popularnych w ostatnich latach, hulajnóg.

Jednak przepisy spotkały się z krytyką środowisk transportowych, które wskazują szereg wad: od niedostosowania ich do warunków technicznych wszystkich zestawów ciężarowych, po wątpliwą skuteczność edukacyjną i informacyjną, a nawet ostrzegawczą niewielkich naklejek. W krytykę przepisów włączyły się organizacje zrzeszające przewoźników. IRU (Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego) interweniowała w Komisji Europejskiej, zwracając uwagę, że francuskie przepisy są niezgodne z prawem Unijnym, bo mają zastosowanie również do pojazdów innych niż zarejestrowane we Francji.

Przepisy krytykują również niemiecki związek branżowy BGL, a nawet posłowie z Niderlandów, którzy dodają jeszcze kwestię realnego wpływu takich naklejek na bezpieczeństwo związane z martwymi strefami oraz praktyczne możliwości stosowania przepisów. Wątpliwości dotyczą oklejania transportów ponadgabarytowych oraz kontenerowych, których z powodów technicznych nie da się okleić zgodnie z francuskim wymogiem.

Nie tylko Francuzi ostrzegają przed martwymi strefami – DVS Londyn

Podobne przepisy od 1 marca 2021 roku wprowadzono w rejonie Wielkiego Londynu. Każdy pojazd powyżej 12 ton musi posiadać zezwolenie DVS (Direct Vision Standard), by wjechać na jego teren. Nowe wymogi dla ciężarówek w Londynie stanowią element planu burmistrza miasta, mającego zwiększyć bezpieczeństwo na zatłoczonych drogach metropolii.

Choć samo pozwolenie jest darmowe, to przepisy zmuszają przewoźników do wchodzenia w koszty. Zgodnie z wytycznymi widoczność pojazdu podlega klasyfikacji w skali od 0 do 5 gwiazdek, a wpływ na wynik ma głównie konstrukcja kabiny. Możliwość wjazdu na teren Londynu mają jedynie samochody sklasyfikowane na 1 lub więcej gwiazdek. Ciężarówki najczęściej nie osiągają wymaganego wyniku, ale nie oznacza to jednak kompletnego braku możliwości prowadzenia transportu. Pojazd należy dostosować do przepisów poprzez dodatkowe wyposażenie ułatwiające widoczność.

Skomentuj wpis